Saltar al contenido · Skip to content · Salta al contenuto · Zum Inhalt · Ir ao conteúdo · Przejdź do treści
Budynek Kapitolu Narodowego w Hawanie, siedziba parlamentu kubańskiego i symbol republikańskiej instytucjonalności wyspy. Fot. Nigel Pacquette, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0).
Budynek Kapitolu Narodowego w Hawanie, siedziba parlamentu kubańskiego i symbol republikańskiej instytucjonalności wyspy. Fot. Nigel Pacquette, Wikimedia Commons (CC BY-SA 3.0).
Spis treści

Polityka międzynarodowa

Goodbye Lenin czy Hello Putin?

176 środków ogłoszonych przez Hawanę to kolejny otwarcie gospodarcze bez reformy politycznej. Pytanie nie brzmi, czy Kuba stanie się kapitalistą, ale czy przejdzie w oligarchiczny autorytaryzm w stylu Rosji lub Białorusi.

Autor Ernesto Sardiñas27 czerwca 20267 min czytania

W ostatnich dniach, grandiozalne nagłówki zalały rotory mediów na całym świecie w odniesieniu do 176 środków zatwierdzonych przez szczyt władzy kubaickiej dyktatury. «Cuba approves sweeping market reforms», «Cuba se abre al capitalismo» – to niektóre z nagłówków przepowiadających koniec stalinizmu modelu Partii Komunistycznej. Wobec tych ogłoszeń, wielu już uznało rząd kubański za martwy i spodziewa się, że Kuba wkrótce stanie się demokracją liberalną z wolnym rynkiem.

Przed takimi wnioskami wielu cudzoziemców i niektórych Kubańczyków, chciałbym dodać trochę kontekstu do ogłoszonych zmian, aby lepiej zrozumieć, co dzieje się z największą Antylą oraz co może nadejść.

Poprzednie fale: historia otwarć, które nic nie zmieniły

Należy pamiętać, że to nie pierwszy raz, gdy Kuba „otwiera” swoją gospodarkę i dopuszcza nowe działania w sektorze prywatnym przy udziale podmiotów z innych krajów. Po upadku bloku komunistycznego w Europie Wschodniej, w kontekście, w którym Kuba straciła dużą część rynków eksportowych i importowych oraz jedną trzecią swojego PKB, elita kastrystyczna pozwoliła na rozwój sektora turystycznego, z udziałem firm zagranicznych, a także pewną listę „pracy na własny rachunek” skoncentrowaną na usługach i niskich zakresach, takich jak kawiarnie i stoiska z pamiątkami w turystycznych regionach kraju. Wiele z proponowanych w tej fali reform środków zostało odwróconych lub wprowadzonych w praktyce w znacznie bardziej konserwatywny sposób niż pierwotnie zamierzono.

W latach 2010 pojawiły się „Lineamientos de la Política Económica y Social del Partido y la Revolución”. Wśród wielu innych rzeczy rozszerzono rolę „pracy na własny rachunek”, udostępniono więcej obszarów dla inwestycji zagranicznych, zalegalizowano kooperatywy nieagropeczne jako formę zarządzania gospodarczego w niektórych dziedzinach, takich jak transport, oraz po 60 latach umożliiono zakup i sprzedaż samochodów oraz nieruchomości między osobami prywatnymi, choć nie na skalę komercyjną. Proces ten został uwieńczony przez „rozmrażanie” administracji Obamy, która uznała w „engagement” właściwe podejście do zakończenia kubańskiego totalitaryzmu: wierzyli niewinnie, że większe otwarcie i szersze stosunki gospodarcze doprowadzą do reformy politycznej. Jak wiemy, represje i nielegalny charakter sprzeciwu utrzymały się. Jedynymi zmianami, które w sposób niekorzystny dla reżimu wzmocniły społeczeństwo obywatelskie, były powszechne rozpowszechnienie internetu i ułatwienie podróży zagranicznych poprzez Ustawę Migracyjną z 2013 roku.

Z nadejściem pandemii i administracji Trumpa, kubański model gospodarczy — oparty na turystyce i eksporcie usług medycznych w warunkach niewolnictwa pracy — wszedł w kryzys. Wobec chronicznego niedoboru walut, otwarto sklepy dolarowe na określone produkty, takie jak lodówki, elektryczne skutery i klimatyzatory, co de facto stworzyło ekonomiczny apartheid między tymi, którzy mieli rodziny lub przyjaciół za granicą, a tymi, którzy nie mieli. To zjawisko nasiliło się kolejno przez otwieranie kolejnych sklepów dolarowych dla rosnącej gamy produktów i zamykanie tych, które fakturowały w kubańskich peso w następnych latach.

W styczniu 2021 rząd kubański wprowadził reformę monetarną, dewaluując narodową walutę, podnosząc płace i ceny w sektorze publicznym (nadal bardziej hegemoniczny niż dziś), aby zakończyć drugą walutę obiegującą wówczas: Convertible Peso lub CUC. Doprowadziło to do spirali inflacyjnej, która nasiliła ogólne niezadowolenie. Z uwagi na palący niedobór żywności, leków i zaopatrzenia, wraz z kryzysem infrastruktury zapewniającej podstawowe usługi ludności — już latem 2021 r. przerwy w dostawie prądu stały się rutyną dnia Kubańczyków — sytuacja doprowadziła do najostrzejszego wybuchu społecznego w historii Rewolucji Kuby 11 lipca 2021 r. Po stłumieniu protestów i otwarciu lotnisk jako zaworów ulgi dla niezadowolenia, reżim uruchomił kolejną falę „reform”. Tym razem zalegalizowano prywatne przedsiębiorstwa lub MŚP. Kubańczycy po raz pierwszy od 1968 r. mogli stać się właścicielami firmy zatrudniającej do 100 pracowników w sektorach określonych nowym ramowym prawem. Reforma ta stała się sposobem na pranie kapitału wielu przekaźników kastrystycznych, a także na omijanie amerykańskich sankcji. Ponownie zwiększyła się nierówność w raju robotników. Co ciekawe, po protestach zniesiono również ograniczenia importu żywności i leków, ponosząc ponownie hipokryzję oficjalnej narracji o „blokadzie amerykańskiej”.

Wszystkie wcześniejsze zmiany nastąpiły bez dotykania struktury politycznej. Najbardziej skorzystała na nich elita kastrystyczna oraz bardzo wąska grupa Kubańczyków — pod warunkiem, że nie są opozycjonistami i w związku z tym nie stanowią problemu dla władzy — mających kogoś za granicą, kto mógłby im dostarczyć wystarczającą ilość dolarów, aby dopasować się do nowego modelu gospodarczego.

Detonator 2026: koniec wenezuelskiego subsydium

Mimo wszystkiego, dyktatura wciąż istniała na początku 2026 roku, z rosnącą liczbą więźniów politycznych i rocznicami. Zaczął się kształtować warunek dla nowego cyklu reform. Nadszedł 3 stycznia, wraz z końcem madurizmu w Wenezueli. Poza retoryką ideologiczną i kilkoma bezwartościowymi gestami dyplomatycznymi, przejściowy rząd braci Rodríguez w Wenezueli — koalicja cywilno-wojskowa, która nastąpiła po Madurze po odejściu chawizmu z władzy — zamknął drzwi przed dawną metropolią ideologiczną chawizmu. Zakończyły się 26 lat subsydiów naftowych, które były kluczowe dla kastryzmu, jednocześnie administracja Trumpa wprowadziła surowe ograniczenia importu paliw przez Kubę, zezwalając prywatnym podmiotom jedynie na ropę pochodzącą ze Stanów Zjednoczonych, z wyjątkiem przybycia rosyjskiego statku kilka tygodni wcześniej.

Do tego można dodać rezolucję przyjętą przez Parlament Europejski: dokument wzywa do zakończenia Porozumienia o Dialogu Politycznym i Współpracy z Unią Europejską, które od podpisania w 2016 r. zapewniało fundusze dyktaturze kubańskiej — przy niewielkich możliwościach kontrolowania, na co przeznaczane są środki — w zamian za puste obietnice reform na rzecz praw człowieka i wolności politycznych. Warto również zauważyć, że wnioskowano o dodanie Miguela Díaz-Canel i innych liderów GAESA, konglomeratu przedsiębiorstw Sił Zbrojnych Rewolucyjnych, do europejskiego mechanizmu sankcji za ich naruszenia praw człowieka.

W tej coraz bardziej kłopotliwej sytuacji, przy stałym nacisku sekretarza Rubiego na wprowadzenie zmian na rzecz demokratyzacji Kuby — przynajmniej wyjścia obecnego reżimu i wprowadzenia przejściowego rządu w Wenezueli — ogłaszane są tak zwane reformy pro-rynkowe. Technicznie, różne raporty nie mylą się, określając je jako najobszerniejsze tego typu w historii reżimu.

Co dokładnie mówią 176 środków

Ten pakiet otwiera drzwi do istnienia prywatnego systemu bankowego, zagranicznych inwestycji w krajowe prywatne przedsiębiorstwa, umożliwia tworzenie firm zatrudniających ponad 100 pracowników oraz pozwala Kubańczykowi posiadać więcej niż jedną firmę, a także kupno i sprzedaż nieruchomości. Otwiera drzwi do zezwolenia na import i eksport przez podmioty prywatne oraz do tworzenia biur podróży i wypożyczalni samochodów przez osoby prywatne. Można również wspomnieć o legalizacji wejścia zagranicznych sieci sklepów i gastronomii bez ograniczeń. Dodatkowo, w ramach nowego regulaminu możliwe będzie przetargowanie parków zoologicznych i akwariów. Szczególnie symboliczny jest koniec „libreta de abastecimiento”, systemu dystrybucji żywności i produktów subsydowanych, który w chronicznym upadku znajduje się od końca zimnej wojny.

Dlaczego to otwarcie nie przyniesie demokracji (lecz innego rodzaju autorytaryzmu)

Ponieważ nie jest to pierwszy raz, gdy reżim odstawia na bok doktrynę komunistyczną, aby otworzyć kubańską gospodarkę wobec braku przychodów, naiwnie jest oczekiwać gwałtownego upadku jego struktury polityczno-represyjnej, która wciąż pozostaje nietknięta pod względem prawnym. Większość Kubańczyków zgadza się, że to kolejny raz, kiedy zmienia się to, co należy zmienić, aby wszystko pozostało takie samo.

Podobnie jak reformy z innych lat, te prawdopodobnie umożliwią pranie kolejnych bogactw elite kastrystycznej, omijanie amerykańskich sankcji — które skierowane są do podmiotów będących własnością państwa i kubańskiej armii, a nie sektora prywatnego, gdyż w momencie ich wprowadzenia Kuba miała gospodarkę pod większą kontrolą państwową — oraz pogłębienie już istniejącej na wyspie nierówności. Brak jasnych ram prawnych, jak również brak czegoś podobnego do państwa prawa, które zagwarantowałoby poszanowanie własności, na wyspie, w zeszłym roku zamroziła konta bankowe podmiotów zagranicznych, wskazuje na niskie prawdopodobieństwo, że te reformy przyciągną dochody lub kapitał potrzebny do ożywienia zniszczonej gospodarki kubańskiej.

Kubańska diaspora będzie jeszcze bardziej sceptyczna wobec propozycji reżimu, by deponować swoje dolary w gospodarce, w której już raz wszystko przeszedło w ręce państwa, podczas gdy ich krewni pozbawieni są podstawowych usług publicznych oraz najważniejszych wolności politycznych. Jeśli nie będą towarzyszyć reformom politycznym, ogólne reformy rynkowe pozwolą reżimowi kubańskiemu przekształcić się w oligarchiczny i autorytarny reżim podobny do istniejących w Rosji i Białorusi, bardzo daleko od demokracji liberalnej z wolnym rynkiem, którą tak wielu wydaje się wyobrażać.

Kalkulacja Hawany: kupowanie czasu wobec Waszyngtonu

Wydaje się to trafną interpretacją, aby uznać te środki za sygnał, że kubańska dyktatura stara się przypodobać administracji amerykańskiej, dążąc do zakończenia embarga na ropę, wycofania przepisów ustawy Helmsa-Burtona z 1996 r. — amerykańskiego aktu prawnego, który skodyfikował embargo i zastyga wszelkie poluzowania dopóki nie odbędą się wolne wybory i nie zostaną zwolnieni więźniowie polityczni na wyspie — oraz zaprzestania presji na głębsze i polityczne reformy.

Ostatnie komentarze Departamentu Stanu oceniając reformy jako „powierzchowne sygnały dymu”, wyraźne zaangażowanie sekretarza stanu Marco Rubio oraz ciągłe protesty w licznych regionach wyspy po oficjalnym ogłoszeniu, sugerują, że te polityki nie wystarczą, aby uwolnić reżim od presji na większe zmiany. Dyktatura napotka także trudności przy znoszeniu sankcji ze względu na zapisy samej ustawy Helmsa-Burtona.

Wnioski

Należy wykluczyć możliwość wewnętrznego kryzysu lub nowego wybuchu społecznego, a także działań militarnych ze strony Stanów Zjednoczonych. Wymienione czynniki mogą wrażliwie zmienić układ gry. Ważne będzie monitorowanie kolejnych kroków szczytu kastrystycznego i administracji amerykańskiej, podczas gdy kubański naród nadal jest na ulicach, wewnątrz i na zewnątrz, domagając się tego, czego naprawdę potrzebuje klucz Zatoki Meksykańskiej: wolność.

Udostępnij

Dla Instagrama: skopiuj link i wklej go w relacji lub wiadomości prywatnej.

Do późniejszego przeczytania

Kontynuuj z

  • Główna fasada Palau de la Generalitat de Catalunya, siedziby katalońskiego rządu, na Plaça de Sant Jaume w Barcelonie. Zdjęcie: Serge Melki, Wikimedia Commons (CC BY 2.0).

    Polityka międzynarodowa

    Nowa katalońska oaza, czyli jak burza poprzedza spokój

    Od socjologicznego pujolizmu po procés i jego następstwa: przegląd trzech wielkich katalońskich oaz w najnowszej historii oraz nowego etapu spokoju instytucjonalnego, który otwiera się w Katalonii po straconej dekadzie.

    Víctor-Xavier Bigorra Lorenzo

  • Mozaiek Euromajdanu (Kijów, 2013-2014). Wybór europejski Ukrainy, punkt zderzenia między suwerennością narodową a sferą wpływów rosyjskich, otwiera współczesną chronologię wojny hybrydowej.

    Polityka międzynarodowa

    Rosja i zachodnie demokracje

    Kalendarium wojny hybrydowej z rządami prawa. Sekwencja spraw rozciągających się od Euromajdanu po kraje bałtyckie: jak Moskwa łączy propagandę, presję energetyczną, cyberataki, szpiegostwo i nieprzejrzyste finansowanie, aby podważyć demokratyczne zaufanie, niekoniecznie wypowiadając wojnę.

    Juan Tomás Jara Masson

  • Centrum Konferencyjne Unii Afrykańskiej w Addis Abebie (Etiopia). Fot. Andrew Moore, Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0).

    Polityka międzynarodowa

    O ksenofobii i tribalizmie w Afryce: przyczyny, skutki i implikacje geopolityczne

    Narastanie ksenofobii i tribalizmu pogłębia podziały między ludami, które przez wieki łączyła wspólna historia. Analiza przyczyn, konsekwencji i geopolitycznych następstw tej niebezpiecznej tendencji, która zagraża ambicjom panafrykańskim.

    Marie Flore Mboussi

Komentarze

Brak komentarzy. Otwórz rozmowę.

Zaloguj się, aby komentować. Zaloguj się