Saltar al contenido · Skip to content · Salta al contenuto · Zum Inhalt · Ir ao conteúdo · Przejdź do treści
Kolaż redakcyjny wygenerowany przez GPT Image 2.0 przedstawiający historyczną ewolucję socjaldemokracji, od Friedricha Eberta i europejskiego reformizmu po Trzecią Drogę, za pomocą kompozycji zainspirowanej vintage’owymi plakatami politycznymi, archiwami historycznymi i propagandowym designem XX wieku.
Kolaż redakcyjny wygenerowany przez GPT Image 2.0 przedstawiający historyczną ewolucję socjaldemokracji, od Friedricha Eberta i europejskiego reformizmu po Trzecią Drogę, za pomocą kompozycji zainspirowanej vintage’owymi plakatami politycznymi, archiwami historycznymi i propagandowym designem XX wieku.
Spis treści

Teoria

Od socjaldemokracji do Trzeciej Drogi.

Niemiecka SPD, brytyjska Labour, francuska Partia Socjalistyczna, turecka CHP: ten sam nurt, tysiąc twarzy.

Autor Mortadha Ghaliounji26 lipca 202624 min czytania

Pogłębiona lektura

Wieki XVIII i XIX były świadkiem rozkwitu wielości nurtów politycznych, które trwale ukształtowały historię społeczeństw nowoczesnych. Choć wiele z nich wygasło z biegiem czasu, jeden przeciwnie umocnił się ze szczególną intensywnością, aż stał się jednym z najbardziej wpływowych nurtów w Europie i, poza nią, na świecie: socjaldemokracja.

Fundamenty socjaldemokracji

Geneza ideologiczna i strukturyzacja partyjna

Jak wskazuje sama nazwa, socjaldemokracja jest nurtem politycznym, którego korzenie sięgają socjalizmu, a ściślej myśli marksistowskiej. Chociaż nie istnieje, ściśle rzecz biorąc, pierwsze zinstytucjonalizowane doświadczenie socjaldemokracji, można uznać Montagne z 1848 roku za formę proto-socjaldemokracji. Ten ruch polityczny, zrodzony w następstwie Drugiej Rewolucji Francuskiej, sam siebie definiował jako demokratyczno-socjalistyczny. Jednakże z powodu rozproszonej organizacji i braku strukturyzacji partyjnej, Montagne pozostaje raczej polityczną mgławicą niż prawdziwą partią. Niemniej stanowił on ważne źródło obserwacji dla Karola Marksa i wielu innych myślicieli socjalistycznych. Dziś w sposób bardziej konsensualny historycy idei politycznych identyfikują niemiecką Sozialdemokratische Arbeiterpartei (SDAV) jako pierwszą strukturalną partię socjaldemokratyczną, formację, która stanie się później podstawą SPD (Socjaldemokratycznej Partii Niemiec). Należy jednak koniecznie zauważyć, że formacja ta jest częściowo spadkobierczynią lassalizmu — doktryny, która kładła nacisk na silną rolę państwa w emancypacji społecznej, łagodząc tym samym rewolucyjne podejście marksistowskie już od samych początków.

Wybór negocjacji i działania instytucjonalnego

Fundamentalny punkt wspólny między Montagne a SDAV, zauważony już przez Marksa w 1848 roku podczas jego analizy wydarzeń politycznych we Francji, leży w ich tendencji do przekładania rewolucyjnych postulatów socjalizmu na konkretne żądania polityczne, możliwe do przeprowadzenia w ramach instytucjonalnych demokracji liberalnych. Orientacja ta w pełni potwierdza się wraz z SDP, która preferuje uzyskiwanie ustępstw społecznych poprzez negocjacje i uczestnictwo polityczne, aniżeli poprzez drogę powstańczą, nie rezygnując przy tym z celu rewolucyjnego.

Model organizacyjny i jego specyfika narodowa

W ciągu XIX wieku inne formacje polityczne o inspiracji podobnej do niemieckiej socjaldemokracji pojawiają się stopniowo w Europie. Labour Party w Zjednoczonym Królestwie stanowi tego przykład. Zrodzona z koalicji organizacji socjalistycznych i związkowych, dąży do zapewnienia politycznej reprezentacji ruchowi robotniczemu w instytucjach parlamentarnych. Przypadek brytyjski, podobnie jak niemiecki, uwydatnia niemal strukturalną cechę socjaldemokracji: organiczny sojusz między partiami politycznymi a organizacjami związkowymi. Ten model artykulacji między ruchem robotniczym a reprezentacją polityczną obserwuje się również w krajach skandynawskich i w Austro-Węgrzech. Jednakże Francja odróżnia się od tego schematu. Założenie Sekcji Francuskiej Międzynarodówki Robotniczej (SFIO) w 1905 roku nie idzie w parze z trwałym zjednoczeniem z ruchem związkowym. Przeciwnie, niezależność CGT zostaje sformalizowana już w 1906 roku przez Kartę z Amiens, która konsekruje separację między działaniem związkowym a działaniem politycznym. Ta specyfika pokazuje, że nawet jeśli para partia–związek zawodowy stanowi centralny filar europejskiego modelu socjaldemokratycznego, konfiguracje narodowe pozostają zmienne, w zależności od kultur politycznych, tradycji i kontekstów właściwych każdemu krajowi.

Zwrot rewizjonistyczny

Krytyka doktrynalna Eduarda Bernsteina

Równolegle do tej ewolucji strukturalnej, pod koniec XIX wieku ruch socjalistyczny wchodzi w fazę aktualizacji filozoficznej. Po śmierci Marksa, a następnie Engelsa, myśliciele tacy jak Eduard Bernstein podważają niektóre fundamentalne postulaty klasycznego marksizmu. Stwierdzając, że przewidywania Marksa, w szczególności nieuchronny upadek kapitalizmu, nie zostały urzeczywistnione, obserwując wręcz przeciwnie umocnienie systemu kapitalistycznego, wspieranego przez industrializację i ekspansję kolonialną. Wnioskuje z tego, że transformacja społeczna niekoniecznie musi przebiegać poprzez powstanie, lecz poprzez stopniową reformę za pośrednictwem instytucji demokratycznych.

Implikacje polityczne i kryzys Milleranda

Ta orientacja reformistyczna towarzyszy ewolucji socjologicznej nurtu — niektórzy myśliciele socjaldemokratyczni przestają chcieć, aby partie były prostymi rzecznikami proletariatu, i pragną, by stały się siłami politycznymi ponadklasowymi, dążącymi do reprezentowania innych klas ludowych. Debaty wokół tej rewizji marksizmu nie ograniczają się do świata germańskiego. We Francji sprawa Aleksandra Milleranda jest dość znamienna: niezależny socjalista pod Trzecią Republiką, Millerand w 1899 roku zgadza się wejść do umiarkowanego rządu republikańskiego u boku generała Galliffeta, znanego z uczestnictwa w krwawej represji Komuny Paryskiej.

Ta decyzja wywołuje poważny kryzys wewnątrz ruchu socjalistycznego: nurty rewolucyjne, prowadzone szczególnie przez Jules'a Guesde'a, widzą w niej zdradę klasy robotniczej, podczas gdy Jean Jaurès broni Milleranda w imię republikańskiego pragmatyzmu. Według Jaurèsa ochrona Republiki demokratycznej zagrożonej przez prawicę nacjonalistyczną stanowi warunek wstępny wszelkiej realizacji socjalizmu. Podobnie trzeba powiedzieć, że Jaurès uprzywilejowuje reformę kosztem rewolucyjnego zerwania.

Te same debaty pryncypialne będą się nadal toczyć przez cały wiek co do różnych dróg do przyjęcia. Widoczne jest to szczególnie w Rosji z Rosyjską Socjaldemokratyczną Partią Robotniczą, która dzieli się na bolszewików i mieńszewików — dwa nurty niosące przeciwstawne wizje: jedni uprzywilejowujący podejście rewolucyjne, drudzy orientację reformistyczną. Szerzej, myśl Bernsteina będzie kwestionowana na płaszczyźnie doktrynalnej przez bardzo liczne postaci ruchu socjalistycznego.

Wielka schizma z marksistami ortodoksyjnymi

Upadek Drugiej Międzynarodówki

Pomimo różnorodności swoich komponentów ideologicznych, Druga Międzynarodówka zdołała, aż do początku XX wieku, utrzymać względną spójność między różnymi tendencjami socjalizmu i socjaldemokracji. Ta organizacja transnarodowa oferowała ramy współpracy i koordynacji pozwalające partiom robotniczym łączyć wysiłki, jednocześnie łagodząc rozbieżności doktrynalne. Jednakże pierwsza wojna światowa stanowić będzie decydującą próbę dla tej jedności i dla socjaldemokracji.

W 1914 roku większość europejskich partii socjalistycznych, w tym SFIO we Francji i SPD w Niemczech, wybiera wsparcie wojennego wysiłku narodowego. We Francji ta zgoda przybiera formę Świętej Unii, podczas gdy w Niemczech wyraża się przez Burgfriedenspolitik, politykę rozejmu między głównymi siłami politycznymi podczas konfliktu. Przywódcy socjaldemokratyczni uzasadniają to uczestnictwo, powołując się na obronę ojczyzny i instytucji demokratycznych wobec zagrożenia autokracji. Ta postawa wywołuje jednakże poważny rozłam ideologiczny. Nurty rewolucyjne piętnują zdradę sprawy proletariackiej na korzyść interesów burżuazyjnych i nacjonalistycznych. Wśród najbardziej gwałtownych krytyk Lenin twierdzi, że należy pragnąć klęski własnego kraju, aby przyspieszyć międzynarodową rewolucję socjalistyczną. W Niemczech ta radykalna linia inspiruje powstanie Ligi Spartakusa, założonej przez Różę Luksemburg i Karla Liebknechta, która ostatecznie dokonuje rozłamu z SPD. Rozwód między socjaldemokracją a komunizmem krystalizuje się definitywnie od 1917 roku wraz z rewolucją bolszewicką w Rosji. Ta ostatnia oznacza zwycięstwo nurtu rewolucyjnego i pociąga za sobą falę rozłamów wewnątrz europejskich partii robotniczych. Zwolennicy Lenina odrzucają odtąd etykietę „socjaldemokratów", uznaną za „splamioną i poniżoną" przez ich „kolaborację" z rządami burżuazyjnymi, i przyjmują termin „komunistów". Rosyjska wojna domowa jeszcze bardziej pogłębia to pęknięcie. Daleki od przeciwstawiania się wyłącznie siłom cara zwanym „białą armią", władza bolszewicka musi również stawić czoła ruchom socjalistycznym, socjaldemokratycznym, regionalistycznym czy chłopskim, wrogim jej autorytaryzmowi lub centralizacji.

Konsekwencje rewolucji niemieckiej i kongresu w Tours

Co więcej, Novemberrevolution w Niemczech również wesprze ten rozłam, ponieważ Niemcy w 1918 roku znajdują się w trudnej sytuacji zarówno na poziomie międzynarodowym, jak i lokalnym z powodu wojny, a ruch spartakusowski jest odtąd zorganizowany w strukturalnej partii politycznej, którą jest Komunistyczna Partia Niemiec (KPD). Rewolucja, mimo swojej klęski, głęboko naznaczy obie rodziny polityczne, ponieważ KPD zobaczy w sojuszu między burżuazją a SDP za pośrednictwem Friedricha Eberta, wówczas szefa rządu, jedną z przyczyn porażki rewolucji. Co gorsza, socjaldemokraci zostaną oskarżeni o zlecenie, za pośrednictwem Freikorpsów, zabójstwa Róży Luksemburg i Karla Liebknechta. Rozłamy między socjalistami a komunistami nie ograniczają się do kontekstu niemieckiego czy rosyjskiego. Francja z kolei doświadcza decydującego zerwania wewnątrz ruchu robotniczego, choć odbywa się to w sposób bardziej pokojowy i zinstytucjonalizowany. Ta separacja następuje podczas Kongresu w Tours, odbywającego się w grudniu 1920 roku, wydarzenia założycielskiego trwałego rozróżnienia między socjalistami a komunistami we Francji. Przy tej okazji większość delegatów Sekcji Francuskiej Międzynarodówki Robotniczej (SFIO) wypowiada się za przystąpieniem do Trzeciej Międzynarodówki. To przystąpienie oznacza akceptację „21 warunków" narzuconych przez Lenina, wśród których znajdują się zmiana nazwy partii przez włączenie terminu „komunistyczny" do jej nazwy, czystka elementów reformistycznych, oraz ustanowienie wewnętrznej dyscypliny niemal wojskowej inspirowanej modelem sowieckim.

Mniejszość prowadzona przez Léona Bluma stanowczo sprzeciwia się tym wymogom, uznając je za niezgodne z demokratycznymi zasadami socjalizmu francuskiego. Blum broni ciągłości z tradycją republikańską i parlamentarną SFIO i uważa, że przyjęcie warunków moskiewskich oznaczałoby zaprzeczenie autonomii francuskiego ruchu socjalistycznego na rzecz podporządkowania Międzynarodówce komunistycznej. Nieporozumienie prowadzi do nieuchronnego rozłamu, ponieważ warunki przystąpienia narzucone przez Moskwę nie mogą być zastosowane bez organizacyjnego zerwania z powodu braku konsensusu. Tak więc po zakończeniu Kongresu w Tours francuski ruch robotniczy dzieli się na dwie odrębne formacje: SFIO, która uważa się za prawowitą spadkobierczynię partii Jaurèsa, socjalizmu demokratycznego i parlamentarnego, albo Sekcję Francuską Międzynarodówki Komunistycznej (SFIC), wkrótce przemianowaną na Francuską Partię Komunistyczną (PCF), która przedstawia się jako prawdziwa partia klasy robotniczej, podporządkowana dyktatom Moskwy. PCF zachowuje jednak niektóre atrybuty symboliczne SFIO, w szczególności dziennik L'Humanité, założony przez Jaurèsa, który staje się oficjalnym organem propagandy i rozpowszechniania nowej partii.

Konsolidacja socjaldemokracji

Rozróżnienie między socjaldemokracją a socjalizmem demokratycznym

Od rozłamu ruchu komunistycznego w 1917 roku nowe rozróżnienie, najpierw semantyczne, a następnie ideologiczne, zaczyna wyłaniać się w polu socjalistycznym. Ma ono na celu zarówno zdystansowanie się od komunizmu leninowskiego, uznawanego za autorytarny i centralizacyjny, jak i zaznaczenie pewnego dystansu wobec socjaldemokracji, która stopniowo zaczyna zbliżać się do pewnych sił liberalnych, zwłaszcza w reakcji na wzrost reżimów faszystowskich w latach 1920 i 1930.

Jednakże to wewnętrzne zróżnicowanie nie prowadzi natychmiast do wyraźnego zerwania między dwiema gałęziami socjalizmu. Pomimo strategicznych rozbieżności, partie wywodzące się z tradycji socjaldemokratycznej zachowują nadal liczne pokrewieństwa programowe, w szczególności wokół obrony praw socjalnych, reformizmu i parlamentaryzmu. Aby wypełnić pustkę pozostawioną przez zniknięcie Drugiej Międzynarodówki, partie te tworzą w 1923 roku Robotniczą Międzynarodówkę Socjalistyczną (IOS), pomyślaną jako socjalistyczna alternatywa międzynarodowa dla komunistycznego Kominternu. IOS przyjmuje linię krytyczną wobec Moskwy, wielokrotnie piętnując autorytarny i imperialny charakter internacjonalizmu sowieckiego. Okres międzywojenny jest również naznaczony tworzeniem frontów antyfaszystowskich. Wobec zagrożenia skrajnej prawicy powstają liczne koalicje, skupiające czasem siły socjalistyczne i liberalne (jak Fronty Ludowe we Francji i Hiszpanii), czasem bardziej zwarte sojusze między komunistami a socjalistami, określane mianem frontów robotniczych. Te sojusze mają na celu przede wszystkim powstrzymanie postępu faszyzmu lub zachowanie instytucji demokratycznych. Jednakże doświadczenia rządowe wynikające z tych koalicji znają różne losy. We Francji i Hiszpanii Frontom Ludowym udaje się wprowadzić pewne poważne reformy społeczne (40-godzinny tydzień pracy, płatne urlopy, uznanie związków zawodowych), nie rozwiązując jednak strukturalnych kryzysów gospodarczych ani trwale powstrzymując wzrostu totalitaryzmu. W innych krajach, jak Niemcy, socjaldemokracja doznaje tragicznej porażki: SPD zostaje zdelegalizowana w 1933 roku po dojściu Hitlera do władzy, oznaczając koniec wszelkiej legalnej opozycji socjaldemokratycznej.

Natomiast doświadczenia skandynawskie wyróżniają się swoim trwałym sukcesem. W Szwecji socjaldemokraci odnoszą powtarzające się zwycięstwa wyborcze już od lat 1920 i ustanawiają, we współpracy ze związkami zawodowymi i pracodawcami, bezprecedensowy model kompromisu społecznego. Ten system, oparty na negocjacjach zbiorowych, redystrybucji i stabilności gospodarczej, prefiguruje wdrożenie tego, co później nazwane zostanie państwem opiekuńczym. Podobne dynamiki rozwijają się w Norwegii i Danii, gdzie socjaldemokratom również udaje się narzucić jako trwałej i wiarygodnej sile rządzącej. To właśnie w tych krajach obserwuje się najwyraźniej rosnącą rozbieżność między socjalizmem demokratycznym a socjaldemokracją: pierwszy zachowuje ambicję transformacji społecznej opartej na socjalizmie i planowaniu demokratycznym, podczas gdy druga kieruje się ku regulowanej gospodarce mieszanej, godzącej rynek, sprawiedliwość społeczną i demokrację parlamentarną.

Przyjęcie paradygmatu keynesowskiego

Lata 1930 są głęboko naznaczone Wielkim Kryzysem, którego skutki gospodarcze i społeczne destabilizują wszystkie demokracje liberalne. Wobec załamania produkcji, eksplozji bezrobocia i skurczenia popytu, odpowiedzi polityczne pozostają w dużej mierze niewystarczające. W Europie koalicje lewicowe często nie potrafią zaproponować spójnej alternatywy, z powodu braku własnego modelu regulacji gospodarki kapitalistycznej, podczas gdy rządy konserwatywne i liberalne trwają w politykach nieinterwencji i laissez-faire, pogłębiając kryzys. Przykład Stanów Zjednoczonych pod rządami Herberta Hoovera stanowi przykład tego impasu, ponieważ wiara w samoregulację rynków prowadzi do bezprecedensowego pogłębienia gospodarczego marazmu.

To w tym kontekście wyłania się myśl Johna Maynarda Keynesa, brytyjskiego ekonomisty. Keynes utrzymuje, że rynki nie dążą naturalnie do równowagi i że w okresach kryzysu tylko państwo jest w stanie stymulować globalny popyt poprzez wydatki publiczne i politykę monetarną. Te zasady inspirują, przynajmniej częściowo, New Deal wdrożony w Stanach Zjednoczonych przez prezydenta Franklina Delano Roosevelta, który oznacza wejście państwa jako centralnego aktora regulacji gospodarczej. Trzeba jednak przypomnieć, że mimo swojego interwencjonizmu Roosevelt pozostaje liberałem reformatorem, a nie socjalistą, podczas gdy Keynes sam definiuje siebie jako liberała progresywnego. Idee keynesowskie wywierają jednak znaczący wpływ na europejską socjaldemokrację, zwłaszcza w wyżej wspomnianych krajach skandynawskich. W Szwecji, Norwegii i Danii rządy socjaldemokratyczne inspirują się tą nową szkołą do budowania gospodarek mieszanych godzących wzrost, redystrybucję i pełne zatrudnienie. Kraje te inaugurują w ten sposób nordycki model socjaldemokratyczny oparty na negocjacjach między związkami zawodowymi a pracodawcami, inwestycjach publicznych i powszechnym zabezpieczeniu społecznym. Po 1945 roku model ten staje się punktem odniesienia dla większości europejskich partii socjaldemokratycznych. Niemiecki SPD, długo naznaczony tradycją marksistowską przynajmniej w teorii, dokonuje poważnej rewizji doktrynalnej wraz z Programem z Bad Godesberg przyjętym w 1959 roku. Tekst ten ratyfikuje porzucenie marksizmu i walki klas jako motoru historii na rzecz wizji reformistycznej i ponadklasowej. SPD uznaje własność prywatną, gospodarkę rynkową i wolny handel za zasady prawomocne, jednocześnie domagając się aktywnej roli państwa w korygowaniu nierówności i gwarantowaniu sprawiedliwości społecznej. Partia przekształca się w ten sposób z partii robotniczej w Volkspartei, czyli partię ludu, otwartą na wszystkie klasy społeczne.

Podobne ewolucje obserwuje się, w różnym stopniu, w innych krajach Europy Zachodniej. Partie socjaldemokratyczne uczestniczą w licznych rządach jedności narodowej podczas lub tuż po wojnie i często narzucają się jako centralne siły koalicyjne, czy to we Francji pod Czwartą Republiką, w Zjednoczonym Królestwie z Labour Party, czy w krajach skandynawskich. Zespół tych polityk, opartych na keynesizmie, odbudowie gospodarczej, innowacji technologicznej, względnej stabilności geopolitycznej, a także wielu innych powodach, otwiera okres bezprecedensowego dobrobytu i pokoju społecznego. Ta faza, rozciągająca się w przybliżeniu od 1945 do 1975, jest często określana mianem Trzydziestu Chwalebnych Lat.

Ku nadejściu Trzeciej Drogi

Kryzys keynesizmu

Po Trzydziestu Chwalebnych Latach polityki keynesowskie stopniowo przestały przynosić oczekiwane skutki. Konfrontowane ze stagflacją (paradoksalnym połączeniem wysokiej inflacji i słabego wzrostu), były oskarżane o podsycanie niekontrolowanych pętli inflacyjnych. Ten kontekst oznaczał koniec okresu keynesowskiego, który dominował po wojnie, i otworzył drogę, od początku lat 1980, do głębokiej rekompozycji ideologicznej. Nowy nurt, retrospektywnie określany jako neoliberalny lub neokonserwatywny, wyłonił się wówczas wokół postaci takich jak Margaret Thatcher w Zjednoczonym Królestwie czy Ronald Reagan w Stanach Zjednoczonych. Nie odwołując się wyraźnie do tej etykiety, przywódcy ci ucieleśnili powrót do gospodarki rynkowej mniej regulowanej, opartej na deregulacji, prywatyzacji i redukcji roli państwa w sferze gospodarczej, nie nawiązując jednak w pełni do liberalizmu klasycznego, postrzeganego jako jeden z czynników krachu z 1929 roku.

Jednocześnie lata 1980 były naznaczone cofaniem się ruchu komunistycznego, zapoczątkowanym przez trudności gospodarcze i polityczne bloku sowieckiego, a następnie przyspieszonym przez rozpad ZSRR pod koniec dekady. Ta rekompozycja światowego pola ideologicznego konsekruje zwycięstwo modelu „kapitalistycznego", odtąd postrzeganego jako jedyna prawomocna droga organizacji gospodarczej i politycznej. Wobec tej hegemonii partie socjaldemokratyczne Europy Zachodniej znalazły się zmuszone do redefinicji swojej pozycji. Aby zachować wiarygodność wyborczą i rolę alternatywy dla prawic konserwatywnych, podjęły głęboką adaptację doktrynalną, w szczególności poprzez wzmożoną akceptację gospodarki rynkowej, integrację logiki konkurencyjności i promocję nowych form „miękkiej" regulacji zamiast klasycznego interwencjonizmu keynesowskiego.

„Trzecia Droga"

Od końca XX wieku wiele partii socjaldemokratycznych stopniowo przystąpiło do tego, co nazwano „Trzecią Drogą". Ten nurt, dążący do przekroczenia tradycyjnych podziałów między lewicą a prawicą, przedstawia się jako pragmatyczna synteza między efektywnością gospodarczą a sprawiedliwością społeczną. Według jego zwolenników nie chodzi już o obronę zamrożonej ideologii, lecz o zidentyfikowanie „tego, co działa". Jak deklarował Tony Blair, celem nie było już wybieranie między równością a rynkiem, między dwiema skrajnymi i ideologicznymi ofertami, lecz artykułowanie ich obu w logice wyników, a nie dogmatu. To ponowne pozycjonowanie oznacza zwieńczenie procesu podjętego przez socjaldemokrację od Programu z Bad Godesberg: partia robotnicza stała się partią ludu, zdolną przyciągnąć elektorat odtąd poprzeczny, obejmujący klasy średnie, klasy bardziej wykształcone, miejskie, sfeminizowane, a nawet część centroprawicy. W tej perspektywie partie laburzystowskie i socjaldemokratyczne przekształciły się w formacje (quasi) łapiące wszystkich, dążąc do łączenia sprawiedliwości społecznej i odpowiedzialności gospodarczej.

Ruch ten nie ograniczał się do Europy. W Stanach Zjednoczonych Partia Demokratyczna pod prezydenturą Billa Clintona również ucieleśniła formę Trzeciej Drogi poprzez promocję „New Democrat", łączącą dyscyplinę budżetową, otwarcie handlowe i ukierunkowane polityki społeczne. Trzecia Droga sprzyjała więc transatlantyckiemu zbliżeniu, materializując ideologiczną zbieżność między zachodnimi lewicami rządowymi, choć nie akceptowały one w całości etykiety „socjaldemokratów". Podobnie obserwuje się nie tylko transformację doktryn gospodarczych i politycznych na skalę narodową, lecz również ponowne pozycjonowanie na płaszczyźnie międzynarodowej, naznaczone zbliżeniem między różnymi ruchami przystępującymi do zasad demokratycznych w ogólności. Partie te stopniowo zbiegły się ze swoimi europejskimi i amerykańskimi odpowiednikami, dzieląc bardziej pragmatyczne i zglobalizowane podejście do rządzenia. Tak więc, choć George W. Bush pozostaje postacią reprezentatywną dla amerykańskiego konserwatyzmu, Tony Blair nie zawahał się poprzeć jego interwencji w Iraku. W tym samym duchu odnotowuje się rosnącą akceptację traktatów europejskich, w tym tych ograniczających marże keynesowskich działań. Na płaszczyźnie wewnętrznej te rekompozycje ideologiczne nakarmiły głęboką refleksję nad naturą współczesnej socjaldemokracji: czy chodzi jeszcze o partie socjaldemokratyczne w tradycyjnym sensie tego terminu, czy raczej o formę socjalliberalizmu — ideologii dążącej do pogodzenia zasad liberalizmu gospodarczego (rynek, konkurencja, odpowiedzialność indywidualna) z regulacją państwową mającą na celu zagwarantowanie spójności społecznej i równości szans. Nie postuluje ona kolektywizacji środków produkcji, lecz interwencję państwa dla skorygowania niedociągnięć rynku i zachowania sprawiedliwości społecznej.

Debata ta nie znalazła jasnej odpowiedzi, z powodu istnienia konkurencyjnych frakcji wewnątrz samych partii socjaldemokratycznych, ale również z powodu odmowy, u licznych przywódców, zrezygnowania z historycznej etykiety ich formacji, symbolu zarazem dziedzictwa politycznego i legitymacji wyborczej. Jednakże pewne elementy pozwalają dostrzec implikowane odpowiedzi: kiedy minister gospodarki François Hollande'a, Emmanuel Macron, opuszcza Partię Socjalistyczną, by założyć ruch socjalliberalny domagający się „ponad podziałami", zabiera ze sobą kilka głównych postaci partii, takich jak były premier Manuel Valls, ministrowie stanu czy wpływowi kadrowicze. Ten epizod potwierdza, że od kilku dziesięcioleci nurty socjalliberalne istniały już wcześniej wewnątrz formacji socjaldemokratycznych.

O współczesnej socjaldemokracji

O kryzysie reprezentacji

Od lat 2000 partie socjaldemokratyczne doświadczają w ten sposób pewnego ideologicznego zamazania. Współistnienie między wrażliwościami bardziej reformatorskimi, wręcz socjalliberalnymi, a nurtami socjalistycznymi demokratycznymi staje się coraz trudniejsze, zwłaszcza z powodu utraty jasnych punktów odniesienia i sojuszy z partiami liberalnymi. Ta sytuacja sprzyja pojawianiu się licznych rozłamów wewnątrz historycznych partii socjaldemokratycznych, dając początek nowym formacjom domagającym się socjalizmu bardziej zdecydowanego, czasem określanym jako ekosocjalistyczne, socjalistyczne demokratyczne, a nawet antykapitalistyczne. Te rozłamy oznaczają powrót lewicy dążącej do odnowienia bardziej radykalnej i bardziej krytycznej wizji kapitalizmu, w opozycji do przyjętego umiarkowania socjaldemokracji.

Co ciekawsze, jednocześnie obserwujemy stopniowe zbliżenie między tymi nowymi nurtami a partiami komunistycznymi, samymi zaangażowanymi, od lat 1980, w głęboką rewizję. Te ostatnie, osłabione upadkiem bloku sowieckiego i ludową dezafektacją, próbowały się przekonstruować, przyjmując bardziej demokratyczny dyskurs i bardziej umiarkowaną postawę, czyniąc możliwymi nowe sojusze wyborcze i ideologiczne, wewnątrz europejskiej lewicy. Tak jest w Niemczech, gdzie partia Die Linke (Lewica), zrodzona z fuzji między PDS (spadkobiercą partii rządzącej dawnej NRD) a dysydentami SPD. Odwołując się do socjalizmu demokratycznego, Die Linke narzuciła się jako wiarygodna alternatywa na lewo od SPD, przyciągając zarówno wyborców rozczarowanych „liberalną derywą" partii socjaldemokratycznej, jak i działaczy wywodzących się z kultury komunistycznej. Porównywalny proces obserwuje się we Francji, gdzie Jean-Luc Mélenchon, po porażce swojego nurtu na Kongresie w Reims Partii Socjalistycznej, opuszcza PS, aby założyć Partię Lewicy (która później stanie się jądrem La France insoumise), która od swojego powstania sprzymierzy się z Francuską Partią Komunistyczną w Froncie Lewicy, wokół programu inspirowanego socjalizmem demokratycznym, republikanizmem społecznym i ekologizmem. Jednocześnie większość doświadczeń rządowych partii socjaldemokratycznych stała się przedmiotem rosnącej krytyki. Od lat 2010 formacje te doświadczają znaczącej erozji wyborczej, pogłębionej przez ich wewnętrzne podziały i wzrost alternatyw zarówno na ich lewicy, jak i na prawicy. We Francji Partia Socjalistyczna doświadcza historycznej klęski w wyborach prezydenckich 2017 roku. W Zjednoczonym Królestwie ani lewe, ani prawe skrzydło Labour Party nie zdołały przywrócić partii do władzy przez ponad dekadę. Jednak od zwycięstwa 2024 roku obserwuje się wyłanianie się bardziej radykalnych ruchów, takich jak Your Party Jeremy'ego Corbyna, a także postęp Green Party w sondażach, przeciwnie do bardzo niepopularnej Labour Party — znaki rozpadu pola politycznego na lewicy w kraju postrzeganym jednak jako dwupartyjny.

W Niemczech, po szesnastu latach wielkiej koalicji z CDU, SPD odzyskuje na krótko kanclerstwo, zanim doznaje, niecałe cztery lata później, historycznego cofnięcia, osiągając najgorszy wynik od 1933 roku, podczas gdy Die Linke lekko poprawia swoje wyniki. Jednak nie wszystkie trajektorie są porównywalne. W Hiszpanii Pedro Sánchezowi udaje się utrzymać u władzy od ponad siedmiu lat, pomimo wahającej się popularności, uzyskując jednocześnie wskaźniki gospodarcze uznane globalnie za pozytywne. W Australii, a także w kilku krajach skandynawskich, socjaldemokraci zachowują solidny wpływ wyborczy i zdolność trwałego rządzenia. We Francji ostatnie sondaże, a także wybory europejskie pokazują nawet względne odbicie Partii Socjalistycznej. Wreszcie utrzymuje się poważne wyzwanie: pęknięcie między kierownictwami krajowymi, działaczami i sympatykami. W licznych partiach baza działaczy przejawia wrażliwość bardziej radykalną, bardziej socjalistyczną, czasem nawet bardziej populistyczną, w rozdźwięku ze strategicznymi kalkulacjami aparatu kierowniczego. Głosowanie wotum nieufności wobec rządu Lecornu II jest dość dobrym przykładem: według sondażu Elabe 68% sympatyków socjalistycznych sprzeciwiało się mu, podczas gdy Młodzi Socjaliści i kilka regionalnych federacji otwarcie żądali głosowania wotum nieufności. Pomimo ostrożnej postawy przyjętej przez deputowanych i sekretariat krajowy, ta rozbieżność została wykorzystana przez La France insoumise, która próbowała skupić (bez większego sukcesu) najbardziej lewicowe kadry socjalistyczne i zachęcić do nowego rozłamu wewnątrz PS.

O socjaldemokracji międzynarodowej

Jeśli przez cały ten artykuł podchodziliśmy do socjaldemokracji zasadniczo poprzez doświadczenie europejskie i, szerzej, zachodnie, warto teraz poszerzyć nasze pole widzenia. W istocie nurt ten wywarł znaczący wpływ na ideologie i systemy partyjne w innych regionach świata, w Afryce, w Azji, w Ameryce Łacińskiej czy w politycznym Oriencie.

W Ameryce Łacińskiej nurty socjaldemokracji przybierają szczególnie interesujące formy. Niektóre partie ukonstytuowały się już od swojego założenia jako socjaldemokratyczne, na wzór National Liberation Party w Kostaryce. Inne natomiast, jak Partia Pracujących (PT) w Brazylii, Partia Socjalistyczna Chile czy Instytucjonalna Partia Rewolucyjna (PRI) w Meksyku, wywodzą się z bardziej ortodoksyjnych tradycji, czasem nawet o inspiracji komunistycznej, zanim wyewoluowały, w zależności od kontekstów narodowych, w kierunku form socjaldemokracji, wręcz socjalliberalizmu pod wpływem trzeciej drogi — proces podobny do tego obserwowanego w Europie. Kolejnym cechą charakterystyczną jest silne odciśnięcie populizmu wewnątrz tych partii, mimo że kwalifikowanych jako demokratyczne. Ta osobliwość tłumaczy się w dużej mierze historycznym wpływem peronizmu, doktryny wywodzącej się z ruchu założonego przez Juana Domingo Peróna w Argentynie, mieszającej nacjonalizm, sprawiedliwość społeczną i kult charyzmatycznego przywództwa. W kilku krajach Ameryki Łacińskiej model ten przyczynił się do znormalizowania artykulacji między dyskursem społecznym a retoryką nacjonalistyczną — element o wiele bardziej przyjęty niż w Europie, gdzie lewica na ogół woli powoływać się na „patriotyzm" niż na „nacjonalizm". Ciekawe podobieństwa można również zaobserwować gdzie indziej, zwłaszcza w Indiach. Indyjski Kongres Narodowy (CNI), choć najpierw był partią łapiącą wszystkich zrodzoną z walki o niepodległość, stopniowo doświadczył procesu politycznej socjalizacji, w szczególności pod impulsem Jawaharlala Nehru. Rezolucja z Avadi (1955) oznacza formalizację procesu, podczas gdy poprawka konstytucyjna konsekruje później Indie jako naród suwerenny, socjalistyczny i świecki. Jednakże od lat 1990 partia również dokonuje bardziej liberalnego zwrotu, podążając trajektorią porównywalną do europejskich socjaldemokratów.

Innym równie znamiennym przypadkiem jest Republikańska Partia Ludowa (CHP) w Turcji. Początkowo pomyślana jako aparat partyjny Mustafy Kemala Atatürka, CHP opiera się na sześciu strzałach kemalizmu: republikanizm, populizm, etatyzm, reformizm, nacjonalizm i laicyzm. Zrodzona w ramach systemu jednopartyjnego, nie odrzucała jednak ideału demokratycznego — Atatürk widział demokrację jako cel do osiągnięcia, gdy społeczeństwo tureckie zostanie zmodernizowane. Długo postrzegana jako partia nacjonalistyczna lub reformistyczna w opozycji do islamizmu i osmanizmu, CHP rozpoczyna od lat 1960 transformację ideologiczną: wraz z demokratyzacją Turcji stopniowo redefiniuje się jako partia socjaldemokratyczna centrolewicy. Kongres 1973 formalizuje tę orientację, nie negując jednak nacjonalistycznego dziedzictwa kemalizmu. Linia ta zostanie następnie skonsolidowana, w szczególności wobec wojskowych zamachów stanu i, ostatnio, wobec wzrostu Erdoğana. W Tunezji model polityczny Destouru wykazuje pewne podobieństwa zarówno z tureckim, jak i indyjskim. Destour nie został założony jako partia socjalistyczna, lecz raczej jako partia łapiąca wszystkich, raczej antykolonialna i głęboko inspirowana nurtem arabskiego odrodzenia politycznego — Nahdą. Skupiał w swoim łonie tendencje religijne, jednocześnie konserwatywne i modernistyczne, ale również nurty o bardziej socjalizujących tendencjach. Jeden z jego założycieli, Abdelaziz Thâalbi, świadczy dość dobrze o tej różnorodności intelektualnej poprzez swoje dzieło Liberalny duch Koranu, które proponowało reformistyczną i racjonalistyczną lekturę islamu. Powstanie Neo-Destouru przez Habiba Bourguibę oznacza próbę stworzenia partii bardziej strukturalnej z jaśniejszą ideologią, nie przekształcając jednak ruchu w partię w pełni socjalistyczną lub republikańską. Bourguiba, silnie zainspirowany francuską lewicą podczas swoich studiów, będzie dążył do zmodernizowania Tunezji, zachowując jednocześnie wymiar pragmatyczny i nacjonalistyczny — możemy wyraźnie do pewnego stopnia przypomnieć modernizm Atatürka.

Ta orientacja konkretyzuje się wraz ze zniesieniem monarchii, separacją między instytucjami religijnymi a politycznymi, a także założeniem w 1964 roku Destouriańskiej Partii Socjalistycznej (PSD), następcy Neo-Destouru. Pod impulsem Ahmeda Ben Salaha, wówczas „super-ministra", opracowany zostaje oryginalny model socjalizmu destouriańskiego: chce być pragmatyczny, uznaje własność prywatną, odrzuca walkę klas i materializm historyczny, jednocześnie przyjmując islam jako źródło moralności i spójności społecznej. Ten projekt miał na celu zarazem zneutralizowanie zagrożenia komunistycznego, zakotwiczenie się w panarabskim ruchu socjalistycznym (choć w istocie bardzo różnił się od naseryzmu czy baasizmu) i dostosowanie socjalizmu do specyfiki tunezyjskiej, aby umożliwić szybki rozwój. Choć można wyodrębnić kilka punktów zbieżności z europejską socjaldemokracją — odrzucenie dogmatyzmu marksistowskiego, dowartościowanie kompromisu, przywiązanie do planowania w ramach narodowych — Tunezja tej epoki nie może być jednak zakwalifikowana jako demokracja, ani PSD jako prawdziwa partia socjaldemokratyczna, na tyle system polityczny pozostawał autorytarny i monopartyjny. Koniec lat 1960 oznacza poważny zwrot: porażka modelu socjalistycznego, klęska socjalistycznego arabskiego nacjonalizmu po wojnie sześciodniowej, a także wzrost nurtów komunistycznych i maoistycznych na uniwersytetach prowadzą do upadku Ahmeda Ben Salaha i do stopniowej liberalizacji gospodarczej. Od lat 1970 Tunezja kieruje się ku modelowi hybrydowemu, łączącemu otwarcie gospodarcze i utrzymanie silnego państwa — ewolucja, która przypomina, pod wieloma względami, logikę socjaldemokracji.

Transformacja instytucjonalizuje się w 1988 roku, gdy w następstwie zdeponowania Bourguiby premier Zine El-Abidine Ben Ali zakłada Konstytucyjne Zgromadzenie Demokratyczne (RCD), następcę PSD. Ben Ali obiecuje wówczas demokratyczną transformację i udaje mu się nawet doprowadzić do przystąpienia RCD do Międzynarodówki Socjalistycznej (następczyni Robotniczej Międzynarodówki Socjalistycznej po drugiej wojnie światowej), organizacji skupiającej partie socjaldemokratyczne i socjalistyczne demokratyczne całego świata. Jednak to otwarcie okaże się w dużej mierze fasadowe: zapowiadana demokratyzacja nigdy się nie skonkretyzuje, a Tunezja pozostanie reżimem autorytarnym. W latach 2000 RCD przyjmuje częściowo zasady „trzeciej drogi", godząc liberalizację gospodarczą i retorykę społeczną, dając w ten sposób początek socjaldemokracji z pozoru, bardziej instrumentalizowanej w stosunkach międzynarodowych i w dyskursie niż rzeczywiście wdrażanej. Rewolucja tunezyjska 2011 roku, po której nastąpiło wykluczenie RCD z Międzynarodówki Socjalistycznej, oznacza znamienny moment dla tunezyjskiej polityki. Wydarzenie to ujawnia istnienie socjaldemokratycznej mgławicy, która, choć często marginalizowana pod reżimami destouriańskimi, konstytuowała się stopniowo od końca XX wieku. Tunezyjska Partia Komunistyczna (PCT), która stała się najpierw Ettajdid, a następnie Al Massar, jest przykładem tego procesu transformacji ideologicznej. Wywodząca się z ortodoksyjnego marksizmu podporządkowanego Moskwie, reformowała się z biegiem dziesięcioleci, aby stać się partią socjaldemokratyczną, odgrywającą rolę formatora dla dużej części kadr tunezyjskiej centrolewicy. Inne formacje wywodzące się z odrębnych trajektorii również przyjmują orientację socjaldemokratyczną. Kongres dla Republiki (CPR), założony przez Moncefa Marzoukiego w 2001 roku, który dojdzie do prezydentury Republiki w 2011 roku, chciał ucieleśnić bardziej humanistyczną wersję tej tendencji. Ruch Demokratów Socjalistów (MDS), założony w latach 70., z kolei sprzymierzy się z Al Massar w nadziei skonsolidowania zjednoczonej siły centrolewicowej.

Postępowa Partia Demokratyczna (PDP), długo główna legalna formacja opozycyjna pod Ben Alim, połączy się z innymi nurtami, by dać początek Partii Al Joumhouri, przyjmującej linię pośrednią między socjaldemokracją a socjalliberalizmem. Ta ostatnia będzie krótko uczestniczyć w negocjacjach w celu fuzji z Al Massar w ramach projektu Al Qotb, zanim te przerwą się wobec otwarcia rozmów między Al Joumhouri a liberalną partią Afek Tounes. To ostatecznie Demokratyczne Forum Pracy i Wolności (FDTL), bardziej znane pod nazwą Ettakatol, uzyska oficjalne przystąpienie do Międzynarodówki Socjalistycznej. Mimo to tunezyjska socjaldemokracja będzie charakteryzować się niemal permanentną rekompozycją, oscylując między sojuszami a rozłamami oraz między zbliżeniem z liberalnymi nurtami destouriańskimi, w szczególności z Nidaa Tounes, którego program prezentuje kilka elementów socjaldemokratycznych, czy jeszcze Al Amal, a utrzymaniem własnej tożsamości. Innym znamiennym rysem jest względna marginalizacja tej socjaldemokratycznej lewicy wewnątrz arabskiej lewicy. W Tunezji partie te często utrzymywały się z dala od bardziej radykalnych ruchów socjalistycznych czy nacjonalistycznych, których kultura polityczna była czasem uznawana za zbyt liberalną. Jedyne godne uwagi wyjątki dotyczą Partii Socjalistycznej i Partii Pracujących, których demokratyczne wrażliwości czasem pozwalały na okazjonalne zbieżności. Nurt Ludowy (Ettayar Chaabi), zrodzony z rozłamu CPR i Al Joumhouri, odegrał ponadto szczególną rolę, dążąc do ustanowienia pomostów z formacjami takimi jak Echaab czy Ettakatol, zwłaszcza pod rządem Fakhfakha, dzięki populistycznemu dyskursowi. Wreszcie zasadniczy punkt zasługuje na podkreślenie: niemal stała zdolność tunezyjskich partii socjaldemokratycznych do współpracy z Ennahdhą, czy to w koalicjach rządowych, czy parlamentarnych — jest bardziej rzadkie u ruchów Frontu Ludowego. Podobnie obserwujemy rosnącą liberalizację przy każdym doświadczeniu u władzy, co zdaje się wskazywać, że ta ewolucja wynika przede wszystkim z politycznego pragmatyzmu, a nie ze zdrady ideologicznej.

Zakończenie

Aby zakończyć, mogliśmy stwierdzić, że socjaldemokracja, zarówno w kontekstach europejskich, jak i międzynarodowych, jest pojęciem o wielorakich znaczeniach, którego interpretacja ewoluuje w zależności od epok i kontekstów narodowych. Choć możliwe jest zidentyfikowanie pewnych cech wspólnych większości organizacji, które się do niej odwołują — przywiązanie do demokracji przedstawicielskiej, do państwa socjalnego i do regulowanej gospodarki — pozostaje trudne twierdzić o istnieniu jednego modelu socjaldemokracji. Przeciwnie, wydaje się słuszniejsze mówić o spektrum socjaldemokratycznym, przenikniętym przez wielość doświadczeń, wrażliwości i historycznych trajektorii. Wewnątrz samego tego spektrum wewnętrzne walki i doktrynalne rozbieżności były często zaznaczone, przeciwstawiając partie i nurty jednak wywodzące się z tej samej rodziny politycznej. Wyrażone w uderzający sposób przez rozłam Aliansu Postępowego w 2013 roku, w kontekście arabskich wiosen, wewnątrz Międzynarodówki Socjalistycznej. To odejście tłumaczyło zarówno wolę zerwania z kwalifikatoremsocjalistycznym" uznanym za zbyt restrykcyjny lub obciążony konotacjami, na rzecz terminu bardziej obejmującego, tegopostępowego", ale również zdystansowanie ideologiczne wobec niektórych autorytarnych partii, które nadal odwoływały się do socjaldemokracji i były reprezentowane w Międzynarodówce Socjalistycznej. Tak więc współczesna socjaldemokracja jawi się mniej jako jednolity blok niż jako polityczna rodzina w wiecznym redefiniowaniu, rozdarta między historycznym dziedzictwem, wyborczymi ograniczeniami a adaptacją do transformacji zglobalizowanego świata.

Udostępnij

Dla Instagrama: skopiuj link i wklej go w relacji lub wiadomości prywatnej.

Do późniejszego przeczytania

Kontynuuj z

  • Kolaż przedstawiający Saddama Husajna, Gamala Abdela Nasera i Baszszara al-Asada.

    Teoria

    Czy arabski socjalizm umarł?

    Socjalizmy arabskie stanowią rzeczywistość mnogą, często przywoływaną, lecz rzadko precyzyjnie zdefiniowaną.

    Mortadha Ghaliounji

  • Peronistyczny lew - Milei, język polityczny i fałszywe liberalne wyjście z peronizmu.

    Teoria

    Peronistyczny lew - Milei, język polityczny i fałszywe liberalne wyjście z peronizmu.

    Problemem jest nie tylko to, co mówi Mileizm, ale to, co robi ze słowami, których używa. Jego liberalne słownictwo legitymizuje program ekonomiczny, ale jego praktyka dyskursywna klasyfikuje przeciwników, zarządza dobytkiem i ponownie opisuje instytucjonalne ograniczenia jako przeszkody. Notatka ta analizuje dystans między liberalną semantyką a peronistyczną formą władzy.

    Agustín Cosso

  • Centrum Konferencyjne Unii Afrykańskiej w Addis Abebie (Etiopia). Fot. Andrew Moore, Wikimedia Commons (CC BY-SA 2.0).

    Polityka międzynarodowa

    O ksenofobii i tribalizmie w Afryce: przyczyny, skutki i implikacje geopolityczne

    Narastanie ksenofobii i tribalizmu pogłębia podziały między ludami, które przez wieki łączyła wspólna historia. Analiza przyczyn, konsekwencji i geopolitycznych następstw tej niebezpiecznej tendencji, która zagraża ambicjom panafrykańskim.

    Marie Flore Mboussi

Komentarze

Brak komentarzy. Otwórz rozmowę.

Zaloguj się, aby komentować. Zaloguj się